RSS
 

zbieranie do kupy

28 gru

Tak , dziś postanowiłam kolejny raz zebrać się w sobie . Nie mogę pozwolić , aby moja radość życia została rozpierniczona przez , mam nadzieję, chwilowe kłopoty. Dwa tygodnie temu zostałam bez pracy i mimo usilnych poszukiwań nowej , marnie mi idzie. Pan pomaga jak może na wszystkie sposoby : finansowo i mentalnie. I wbrew pozorom z tym pierwszym mam największy problem. Wkurwia mnie całkowita zależność od drugiej osoby. Tym bardziej ,że nie mam pojęcia ile potrwa. Teraz bez względu na charakter pracy szukają studentów i to najlepiej na rencie z 20 letnim doświadczeniem zawodowym. Reasumując jestem za stara i  za zdrowa . Choć nie….ze zdrowiem to tak nie do końca  ….ostatnio dowiedziałam się ,że jestem ” za ślepa „. Dziwne to o tyle , iż w codziennym życiu radzę sobie doskonale nawet bez okularów. Ale tak to jest , jak wielmożna pani doktor zamiast badać człowieka , robi listę zakupów świątecznych.

Nigdy nie byłam bez pracy tak długo. Kilka dni max. Raz byłam dwa miesiące kilka lat temu , ale to była świadoma decyzja, bo pracować nie musiałam. Były przyjął za punkt honoru utrzymanie naszego domostwa . Wytrzymałam …z czasem było coraz trudniej i po półtorej miesiącu cichaczem zaczęłam szukać nowej pracy. Nosz do kurwy ileż można sprzątać , gotować i ….prosić się o każdy grosz. Postawiłam się , chyba pierwszy raz w życiu . Ale czułam się usprawiedliwiona poznawszy prawdziwe pobudki , jakie kierowały exem. ZAZDROŚĆ….no tak przecież w pracy to człowiek się bzyka przy każdej nadarzającej się okazji …ech, szkoda słów.

Znajoma twierdzi ,że powinnam Pana po tyłku całować z wdzięczności…heh …to mogę robić nawet bez tego. A wdzięczna jestem i to nawet nikt nie ma pojęcia jak bardzo. Jest pierwszym człowiekiem w moim życiu , który mi pomaga. Zawsze byłam zdana na siebie i o wszystko musiałam walczyć samotnie. Może dlatego wywołuje to we mnie takie odczucia. Nie wiem.

Wiem jedno : czuję się bezużyteczna . Nie mogę w nocy spać . a i na jedzenie przeszła ochota. Napiłabym się wina , które dostałam , ale z braku korkociągu tylko zerka na mnie z kuchennego blatu. Czekam cierpliwie na Pana z kolejną pomocą :) czyli korkociągiem. Aż żałuję ,że nie mam choć małego problemu z alkoholem , bo pewnie znalazłabym sposób , aby dobrać się do wina bez konieczności używania dodatkowych narzędzi.

Zbieram się do przysłowiowej ” kupy ” . Dam radę !! Kto jak nie ja? Jestem silna , może nawet za bardzo , ale tylko dlatego jeszcze istnieję. Muszę tylko tok myślenia przestawić na inny tor. Trudne , aczkolwiek wykonalne …mam nadzieję . Nie jestem sama :) A tak ogólnie to bym się przytuliła…zawsze mało :) Ostatnio wymyśliłam ,że dobrze by było , jakby Panu wyrastały na każde spotkanie takie skrzydła , jakie ma nietoperz :) mogłabym się wtulać całościowo ….a tak zawsze jakaś część ciała jest niedotulona. Ale to niestety nie jedno z moich rozważań. Niedawno na tapecie było ustalenie kolejności : tulenie,  orgazm , papieros czy odwrotnie …heh…Najlepiej by było : 3 x orgazm , 3 x tulenie i szybka fajka. Zwierzę orgazmowe nigdy nie ma dość i powiedzenie ” co za dużo to niezdrowo ” nie znajduje u mnie w tej kwestii zastosowania :)

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Michał

    29 grudnia 2015 o 21:12

    Od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga. Powiem jedno : zadziwiasz mnie i to coraz bardziej. Niejedna kobieta chciałaby aby ktoś ją utrzymywał. A Ty robisz problem z miejmy nadzieję chwilowych kłopotów. Jesteś niesamowita. Myślę ,że spełnieniem marzeń niejednego faceta i nie tylko dominującego. Zastanawiałem się nawet czy aby jesteś realną osobą. Chętnie poznałbym Cię w realnym świecie. Z racji tego ,że oboje mamy tę najważniejszą osobę , tylko na kawę i rozmowę. Wydajesz się nierzeczywista. Twoje poglądy są niedzisiejsze , ale w dobrym znaczeniu tego słowa , aby była jasność. Jak to mówią – człowiek nie żądający niczego , jest wart wszystkiego. Moja uległa wciąż czegoś się domaga. Niby mimochodem, ale jednak. To nowych perfum , to bielizny. Ale to mój błąd . Nauczyłem ją ,że przy każdym spotkaniu czymś ją obdarowuję, a ona zręcznie potrafi to wykorzystać. Myślę po Twoim wpisie ,że byłaby wniebowzięta , jakbym zaproponował jej wikt i opierunek.
    Korzystając z okazji życzę Ci w Nowym Roku znalezienia nowej pracy i wspaniałego życia z Panem . Mam nadzieję ,że docenia to co Mu dajesz i z jaką osobą ma do czynienia

     
    • melisa

      30 grudnia 2015 o 23:14

      Dziękuję …są różne kobiety i każda ma coś wartego uwagi

       
  2. ~pyskata

    31 grudnia 2015 o 13:42

    Witaj meliso. Z wielkim zainteresowaniem czytamy z Panem Twojego bloga . Nie komentuję, bo mam zakaz , więc wpadłam tylko z życzeniami. Wspaniałego Roku Wam życzę i niezapomnianego Sylwestra z Panem

     
    • melisa

      31 grudnia 2015 o 16:25

      pyskata maupo jedna jak milo Cie widziec. Jak sie rozrabia , to sie ma :) Dziekowac za zyczenia. A sylwek bez Pana , ale daje rade . Wam tez wszystkiego dobrego , a Twemu Panu multum cierpliwosci :P

       
  3. ~Świat Według Kobiety

    4 stycznia 2016 o 20:33

    Witaj
    Jestem tu przypadkowo , ot tak błądząc między blogami wpadłam na Ciebie. I penie jeśli znów tu się kiedyś pojawię, to również będzie to przypadkiem :) Powód jest prosty jestem teraz przeciwieństwem Ciebie. Przeczytałam niemal wszystkie twoje posty….fajnie piszesz nie powiem , fajnie sie to czyta :) Jestem ciekawa czy twój Pan w swoim poukładanym świecie, do którego nie pasujesz ma żonę (?) Oczywiście nie proszę o odpowiedź. To tylko głośno wyrażona myśl….nieważna. Naprawdę bardzo ładnie piszesz :)